Kentucky 2026

TERMIN: 3–9 sierpień 2026

TRASA: Chicago-Kentucky: Lexington Horse Park, Daniel Boone National Forest, Via Ferrata – Southeast Mountain Guides, Natural Bridge State Park, Natural Bridge via Rock Garden Trail and Devil’s Gulch trail, paddle boarding – Grayson Lake State Park, Red River Gorge Geological Area (Indian staircase trail Adena Arch Loop, Sky Bridge trail, Chimney top trail)  Gorge underwound tour – Paddle board/kayaks, Cumberland Gap Historical National Park, Cumberland Falls State Park, Williamsburg, Natural Arch, Yahoo Falls Trail,  Mammoth Cave National Park (River Styx tour, Domes and Dripstone Tour), „Munfordville Stone” -Kentucky Stonehenge, Elizabethtown, Louisville – Bernheim Forest and Arboretum – Chicago

CAŁKOWITY KOSZT WYJAZDU: $1,780/ 3 osoby

NOCLEGI – Kabinka airbnb+hotele $653/ 3 osoby

BENZYNA: $148/ 1,573 mile (2,531 km)

BILETY WSTĘPU: $765/3 osoby (via Ferrata $106/osoba; Crystal Kayak tours $87/osoba, wycieczki z przewodnikiem w Mammoth Cave National Park $20-26/osoba, Horse Park $14-28/osoba).

SKŁAD ZESPOŁU: Zuza, Basia 13 lat, Jan 15 lat, gościnnie: Ania, Daniel 16 lat

POGODA: Sierpień nie jest najlepszym miesiącem do zwiedzania Kentucky, ze względu na olbrzymią wilgotność powietrza, wysokie temperatury i agresywne nagłe ulewy. Zdecydowanie lepiej wybrać się tu w październiku (i podziwiać kolory jesieni) lub na wiosnę (połowa maja – czerwiec), kiedy to zakwitają wszechobecne rododendrony.

STREFY CZASOWE: Kentucky operuje w 2 strefach czasowych Eastern Time Zone & Central Time Zone

PRZEWODNIKI/MAPY: Delorme Atlas & Gazetteer Kentucky, http://www.alltrails.com

CIEKAWOSTKI :

KONIE-„Horse Capital of the World”. Kentucky jest największym „producentem” koni w Stanach Zjednoczonych (około 30% wszystkich urodzeń koni pełnej krwi angielskiej (Thoroughbred) w kraju). Najwięcej farm hodowlanych znajduje się w okolicy Lexington. Co roku przemysł konny generuje tu około 6 miliardów dolarów dochodu i tworzy ponad 40 tysięcy miejsc pracy. Największym wydarzeniem słynnym na całym świecie są Kentucky Derby – wyścigi konne rozgrywane w Louisville (nieprzerwanie od 1875 roku), które przyciągają ponad 150 tysięcy widzów rocznie. W wyścigach mogą brać udział wyłącznie konie trzyletnie. Oznacza to, że każdy koń ma tylko jedną, niepowtarzalną szansę w życiu, aby zdobyć ten prestiżowy tytuł. Wszystkie konie świętują urodziny tego samego dnia – Aby uprościć prowadzenie ksiąg rodowodowych, oficjalna data urodzenia każdego konia pełnej krwi angielskiej biorącego udział w wyścigu to 1 stycznia, bez względu na to, kiedy naprawdę przyszedł na świat. Oficjalnym drinkiem zawodów (serwowanym od 1938 roku) jest słynny Mint Julep – jest to tradycyjny koktajl na bazie Bourbon’u, świeżej mięty, cukru i kruszonego lodu. Podczas weekendu Derbowego wypijanych jest ponad 120 tysięcy sztuk tego napoju.

MAMMOTH CAVE – najdłuższa jaskinia na świecie. Łączna długość odkrytych korytarzy wynosi ponad 426 mil (około 686 km). Prawdopodobnie istnieje jeszcze ponad 600 mil nieodkrytych podziemnych dróg.

„Happy Birthday to You” piosenka, która wyewoluowała z utworu powitalnego „Good Morning to All” skomponowanego w 1893 roku w Kentucky (przez siostry Mildred i Patty Hill), po latach sporów prawnych o prawa autorskie dopiero w 2016 roku oficjalnie trafiła do domeny publicznej.

BOURBON: jest rodzajem whisky (Nie każda whisky jest Bourbonem ponieważ Bourbon musi być produkowany w USA). Kentucky produkuje 95% światowego Bourbona, co jest możliwe między innymi dzięki idealnej jakości wody filtrowanej przez wapienne podłoże (pozbawionej żelaza) oraz idealnemu klimatowi. Zgodnie z prawem Bourbon musi być produkowany z co najmniej 51% kukurydzy, dojrzewać w nowych, wypalanych od wewnątrz dębowych beczkach oraz nie może zawierać dodanych barwników ani sztucznych aromatów.

DRY COUNTIES: W światowej stolicy bourbona – wciąż istnieją tak zwane „suche hrabstwa” (dry counties), w których ze względów historycznych i prawnych obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu. Podróżując po tym stanie, można jednak trafić na tzw. „wilgotne wyspy” (moist), czyli pojedyncze miasta, które demokratycznie przegłosowały własne, lokalne prawo do serwowania trunków na przekór otaczającej je prohibicji.

UBÓSTWO: 16% ludności stanu żyje poniżej federalnego poziomu ubóstwa, a w wielu wiejskich hrabstwach wschodniej części Kentucky wskaźniki są jeszcze wyższe. Spowodowane to jest między innymi sukcesywnym zamykaniem kopalń węglowych, w miejsce których nie powstawały żadne nowe dobrze opłacane miejsca pracy. Bezrobocie sięga tu nawet do około 11%. Upadek przemysłu węglowego, niskie dochody, odpływ młodych ludzi, ograniczone możliwości zatrudnienia i wielopokoleniowe ubóstwo stworzyły środowisko, w którym przyczepy mieszkalne lub domy mobilne (mobile homes) stały się dla wielu rodzin jedną z niewielu dostępnych opcji mieszkaniowych. W obszarze Central Appalachia około 21% zabudowań na terenach wiejskich stanowią domy typu „mobile homes”, a w wschodnim Kentucky w niektórych hrabstwach ich udział przekracza nawet 40%. Jadąc przez takie tereny widzimy tak okrutnie zubożałe miejsca, straszące w większości również odrażającym nieładem i wręcz niebywałymi śmietniskami, że strach się w ogóle zatrzymywać w obawie o swoje bezpieczeństwo. Scenografia jak z horroru….

Dzień 1

Eksplorowanie Kentucky zaczynamy od Horse Park (Lexington) największej „pracującej” farmy udostępnionej do zwiedzania, zajmującej w przybliżeniu obszar odpowiadający 925 boiskom footballowym 😊. Znajdują się tutaj historyczne stajnie pochodzące a 1897 roku, (w których to mieszkańcami są jedne z najwspanialszych amerykańskich koni), działająca farma hodowlana, centrum zawodów jeździeckich i park edukacyjny poświęcony generalnie relacji człowieka z koniem. Można tu spotkać okazy znane z najsłynniejszych wyścigów, w tym zwycięzców Kentucky Derby. Przez wiele lat mieszkał tu John Henry, dwukrotny „Horse of the Year” i jeden z najbardziej znanych koni wyścigowych w historii Stanów Zjednoczonych. Ciekawostką jest organizowany w parku pokaz Horses of the World, podczas którego prezentowane są rasy koni z różnych części świata, również te rzadkie.

Program naszego zwiedzania zaczyna się od pokazu Hall of Champion Show, gdzie pokazywane są nam najszybsze i najdroższe konie, będące obecnie „na emeryturze”, Znajdujące się tu siedem koni zarobiło łącznie około 21 milionów dolarów.

Następnie przechodzimy do The Breeds Barn, gdzie oglądamy pokaz dwóch wspaniałych koni rasy Dutch Warmblood i Knabstrupper, biegających dostojnie po wybiegu.

Kolejna atrakcja to przejażdżka wozem konnym Horse-Drawn Trolley po parku.

Specjalny oddział konnej policji patroluje cały teren parku, wykonując wszystkie swoje zadania – od kierowania ruchem po reagowanie w sytuacjach awaryjnych.

I na koniec zostawiamy sobie International Museum of the Horse.

Jedziemy na nocleg do oddalonej od cywilizacji kabinki znajdującej się w okolicy miasteczka Stanton, będącej naszą bazą wypadową do Red River Gorge Geological Area na najbilżesze 4 dni.

Dzień 2

Największą atrakcją dnia dzisiejszego jest zdecydowanie via ferrata (Southeast Mountain Guides 1617 KY-11, Campton). (Koszt za osobę $68-$130 w zależności od wielkości grupy)

Via ferrata (w dosłownym tłumaczeniu z języka włoskiego to żelazna droga) to szlak wspinaczkowy, który jest wyposażony w stalową linę asekuracyjną oraz liczne ułatwienia, takie jak metalowe liny, stopnie, drabinki czy mostki linowe.

Umożliwia to poruszanie się po stromych ścianach skalnych bez konieczności posiadania zaawansowanych umiejętności wspinaczkowych.

Przez całą trasę „przemieszcza się” wzdłuż stałej stalowej liny, do której wpina się karabinki z uprzęży.

Dla bezpieczeństwa mamy 2 karabinki, które przepinamy oddzielnie, żeby przez cały czas być przytwierdzonym to stalowej liny.

Pomimo takich zabezpieczeń, poziom przerażenia szczególnie u osób zmagających się z lękiem wysokości, jest bardzo wysoki.

Nie wystarczą silne ręce i umięśnione nogi…. Strach paraliżuje za każdym razem jak spojrzy się w dół …..

Via ferrata w Kentucky ma 6 poziomów trudności.

Ja niestety odpadłam na poziomie trzecim, po lekkim ataku paniki związanym z wysokością na jakiej się znalazłam. Nie miałam możliwości ustawienia stóp czy położenia rąk na jakiejkolwiek „sztucznej” barierce…. Była tylko czysta skała z delikatnym zagłębieniem i niestety nie potrafiłam przekonać sama siebie, że nawet jak odpadnę ze skały to dwie liny na pewno mnie utrzymają…..  Pomimo wszystko uważam via ferrata za wspaniałe doświadczenie sportowe i myślę, że jeszcze kiedyś się odważę na podobny wyczyn.

Po zawróceniu z poziomu #3 poszliśmy jeszcze „na”zdobyć” most wiszący, który rozciąga się pomiędzy poziomami 5 i 6.

Można na niego wejść i z niego zejść bez pokonywania wszystkich 5 poziomów.

Tu akurat czekała na mnie dość miła niespodzianka, bo most, chociaż bardzo chybotliwy, miał podłoże całkowicie zabudowane deskami, bez prześwitów pokazujących jak wysoko się znajdujemy, co pozwoliło – na w miarę spokojne jego pokonanie.

Jedynym minusem dzisiejszej atrakcji była bardzo wysoka wilgotność powietrza, temperatura około 30°C oraz palące słońce…. które znacząco odbierało nam siły i motywację ….

Po takim ekscytującym wydarzeniu podjeżdżamy 5 mil na północ do Natural Bridge State Resort Park (wstęp bezpłatny), by przejść się szlakiem Natural Bridge via Rock Garden Trail and Devil’s Gulch (długość 2.7 mili, EG 636ft).

Jest to jeden z najbardziej popularnych szlaków w okolicy……

Trochę stromych schodów do pokonania, co w takim upale i przy tak wysokiej wilgotności powietrza wcale nie jest takie proste…. Na górę można dostać się również wyciągiem sky lift ($17/osoba przejazd w obie strony), który dowozi turystów do skalnego mostu.

Natural Bridge jest zdecydowanie najciekawszą “konstrukcją” na całym szlaku i w połączeniu ze znajdującym się w jego zasięgu wąskim „tunelem” prowadzącym po kamiennych schodkach na górę oddaje geologiczną kwintesencję całego regionu.

Rozciąga się na długość około 24 metrów (78 stóp) i wznosi się na wysokość ponad 20 metrów (65 stóp).

Został on wyrzeźbiony przez przepływającą pod nim wodę (strumień lub rzekę) płynącą tam w przeszłości.  Wracamy pętlą na parking, mijając gęsto rozsiane rododendrony i amerykański pokewood.

Dzień 3

Plan na dzisiaj to pływanie na desce SUP na jeziorze Grayson (Grayson Lake State Park wjazd bezpłatny) w poszukiwaniu ukrytej jaskini i wodospadu – The Grotto falls. Parkujemy na Clifty Creek Boat Launch (droga#7, brak WC, 2 szutrowe parkingi), i spędzamy około godziny, żeby napompować 5 desek i przygotować się do szlaku.

Wybieram wersję „przeróbkową” SUPa, dodając do niego kajakowe siodełko, co jest znacznie wygodniejsze w przypadku dłuższych tras.

Płyniemy na zachód około 2,5 mili praktycznie do końca zachodniej odnogi jeziora.

Chociaż nie jest to tak naprawdę jezioro, a zbiornik retencyjny z tamą, (utworzony w 1968 roku głównie po to, by zapobiegać powodziom).

Maksymalna głębokość Grayson lake to 18 metrów (60 stóp), a długość linii wybrzeża – 75 mil.

Mijamy piaskowcowe kaniony i klify, porośnięte bujną roślinnością.

Dopływamy do groty i powoli przeciskamy się naszymi SUP’ami przez bardzo wąski przesmyk, by za chwilę znaleźć się w małej zamkniętej zatoczce otoczonej górującymi nad naszymi głowami klifami.

Strumień Far Clifty creek tworzy tu mały wodospad dodający niesamowitego uroku temu miejscu. 

Wracając zatrzymujemy się na chwilkę przy małej piaskowcowej wysepce, na którą można się wdrapać za pomocą przymocowanej do jej czubka liny.

Pływając po jeziorze można dostrzec majestatyczne wielkie błękitne czaple (Great blue heron), żerujące przy brzegu jeziora.

Koniec naszej wycieczki znacznie przyspieszają zbliżające się czarne chmury….. Letnie burze w Kentucky słyną ze swojego gwałtownego przebiegu i lokalnego charakteru. Ponieważ często powstają pod wpływem intensywnego nasłonecznienia i wysokiej (wręcz tropikalnej) wilgotności powietrza, a nie w wyniku przemieszczania się rozległych frontów chłodnych, mogą wydawać się całkowicie chaotyczne. Prowadzi to do typowego dla Kentucky zjawiska: po jednej stronie ulicy może właśnie trwać gwałtowna, oślepiająca ulewa, podczas gdy po drugiej stronie wciąż jest zupełnie sucho i słonecznie.

Dzień 4

Dzisiaj wyruszamy na szlaki znajdujące się w centrum obszaru Red River Gorge Geological Area (Nada Tunnel Road droga #77 & Red River Road #715). Przejeżdżamy przez zatopiony w gęstej soczysto zielonej roślinności Tunel Nada.

Tunel jest jednokierunkowy i ma zaledwie 3,6 metra (12 stóp) szerokości, 4 metry (13 stóp) wysokości i 274 metry (900 stóp) długości.

Powstał w 1911 roku jako tunel kolejowy do przewozu drewna do okolicznych tartaków.

Zaczynamy od szlaku Indian Staircase and Adena Arch Loop (długość 2.5 mili, EG 639 ft).

Indian Staircase nie jest oficjalnym szlakiem parkowym …. w związku z tym nie ma tu też żadnych oznaczeń i kierunkowskazów. 

Nie ma tu też nikogo poza nami…..

Po wdrapaniu się do dolnej części „schodów” nasza mapa z all trails zaczyna „wariować”….

Obchodzimy wielką skałę dookoła po dwa razy ze wszystkich możliwych stron….

Próbujemy wspinać się na stromą górę z lekko wyrzeźbionymi wnękami jakby przeznaczonymi na ministopy… i wydaje się nam niemożliwe by taką drogą mógł przebiegać szlak.

Zawracamy więc odnajdując wersję alternatywną szlaku (Sheltowee Trace NRT#100), która też na końcowym odcinku okazała się wcale nie łatwa do pokonania. Trzeba było zejść pionowo w dół trzymając się tylko korzeni drzew.

Przedzieramy się przez gęste zarośla, co w temperaturze powyżej 30°C i tak wysokiej wilgotności przypominało raczej obóz przetrwania w brazylijskiej dżungli niż pieszy szlak w Kentucky.

Po drodze mijamy niewielkiej wielkości łuk skalny – Adena.

Łuki skalne powstają w wyniku długotrwałych procesów geologicznych zachodzących na powierzchni ziemi. Procesy niszczące takie jak woda, mróz, wiatr i wahania temperatur, usuwają mniej odporne fragmenty skały, pozostawiając twardsze partie, które tworzą charakterystyczne sklepienie.

Tereny te zaczęły kształtować się około 400 milionów lat temu. Rozpoczęło się tutaj osadzanie warstw osadowych w środowisku morskim, a następnie w deltach rzecznych. Przez miliony lat osady te ulegały zagęszczeniu, przekształcając się w skały, które następnie były kształtowane i poddawane działaniu naturalnych procesów wietrzenia – pękały wzdłuż naturalnych spękań, tworząc strome skalne ściany, majestatyczne łuki i rozległe amfiteatry skalne.

Tereny te są jednymi z najbardziej znanych w USA miejsc do wspinaczki.

Wędrując po tym szlaku co chwilę spotykamy równie ciekawe okazy grzybów, jaszczurek i gąsienic.

Ciekawym okazem jest gąsienica ćmy Pandora sphinx charakteryzująca się jaskrawozielonym, gładkim ciałem.

Najbardziej rzuca się w oczy jej ogromne „oko” na przedniej części ciała. Nie jest prawdziwe oko, lecz tzw. plamka oczna, która ma odstraszać potencjalnych drapieżników i służy jako kamuflażu i element obrony.

Dostrzegamy tez piękną jaszczurkę z niebieskim brzuchem – eastern fence lizard (Sceloporus undulatus) zwaną również „blue-belly lizard” (kolor metaliczononiebieski na brzuchu pojawia się tylko u samców w okresie godowym).

Kolejny szlak to Sky Bridge trail (długość 0.7 mili, EG 161ft).

Szlak jest krótki i zdecydowanie znacznie ciekawszy niż ten poprzedni.

Zaczynamy od przejścia po górnej części wielkiegomostu skalnego, a następnie zejścia pod jego sklepienie.

Jego wysokość to 23 metry (75 ft).

Następnie wędrujemy schodkami z powrotem na górę do parkingu.

Zajeżdżamy jeszcze na słynny, charakterystyczny punkt widokowy Chimney Top Rock (droga szutrowa), do którego prowadzi krótki (0.7 mili) szlak.

Rozciąga się stąd panoramiczny widok na okoliczne lasy i płynącą poniżej rzekę Red River.

Ostatnią atrakcją na dzisiaj jest wycieczka Crystal Kayak tours (The George Underground $87/osoba; 2478 Glencairn Rd, Pine Ridge).

Wycieczki przeszklonym kajakiem (lub deską SUP) odbywają się w stuletniej, opuszczonej i zalanej kopalni wapienia w George Underground w pobliżu wąwozu Red River George.

Przezroczyste kajaki i SUP’y są wyposażone w zamontowane podwodne światła LED, które oświetlają nieskazitelnie czystą wodę i zalane tunele.

Pod przezroczystym dnem kajaków doskonale widoczne są przepływające co chwila pstrągi tęczowe.

Można też dostrzec odpoczywające na ścianach jaskini nocki brunatne (brązowe nietoperze).

Powietrze pod ziemią utrzymuje stałą temperaturę od 10°C (50°F) do 11°C (52°F) przez cały rok, niezależnie od pogody na zewnątrz.

Na kajaki i deski musimy wejść na bosaka – jest całkowity zakaz wchodzenia w butach w celu ochrony przezroczystej powierzchni z akrylu przed zarysowaniem.

Przez półtorej godziny płyniemy przez starą, ręcznie wykutą podziemną kopalnię wapienia, która została zalana wodą po zakończeniu prac wydobywczych.

Bardzo ciekawe doświadczenie dla miłosników jaskiniowych wyzwań 🙂

Dzień 5

Dzisiaj opuszczamy naszą kabinkę w Stanton i przemierzamy ruderalne tereny wschodniej części stanu….

Tereny tak odbiegające od „standardowego” wizerunku wspaniałej Ameryki, że aż trudno uwierzyć, że istnieją….

Sypiące się i zaniedbane domostwa, opuszczone stacje benzynowe czy zapuszczone resztki lokalnych biznesów pokazują bardzo smutną rzeczywistość teraźniejszej Ameryki.

Po dwóch godzinach jazdy przez mało atrakcyjne turystycznie tereny docieramy w końcu do Cumberland Gap Historical National Park (wjazd bezpłatny) położony na granicy trzech stanów – Kentucky, Virginia i Tennessee.

Wjeżdżamy krętą bardzo stromą drogą na punkt widokowy Pinnacle Overlook skąd mamy całkiem przyzwoite widoki na pasmo Apallachów.

Znany jako „pierwsza wielka brama na Zachód”, Cumberland Gap National Historical Park położony jest na naturalnej przełęczy w kształcie litery V w paśmie Appalachów.

Po tej krótkiej wizycie odwiedzamy pochodzących z Kentucky- jeden z bardziej rozpoznawanych amerykańskich fast foodów – KFC czyli Kentucky Fried Chicken.

KFC została założona w 1930 roku przez Harlanda Sandersa – charakterystycznego starszego pana z bródką w białym garniturze i czarnym krawatem – kokardką. Na stronie internetowej firmy czytamy o legendarnej panierce składającej się z 11 ziół i przypraw i przepisie skrzętnie przechowywanym w sejfie głównej siedziby firmy jako jedną z najbardziej strzeżonych tajemnic handlowych na świecie……No cóż jako zagorzała przeciwniczka tego typu jedzenia po spróbowaniu jednego kawałka „legendarnego” kurczaka podtrzymuje swoje zdanie na ten temat. Zdecydowanie nie jest to arcydzieło kulinarne :):):)

Kolejny punkt na naszej trasie to jedna z ikon turystyczntch Kentucky – Cumberland Falls State Park (wjazd bezpłatny). 

Park słynie z widowiskowego wodospadu o wysokości 21 metrów (68 stóp) i szerokości 38 metrów (125 stóp).

Nazwany jest „Niagarą Południa” i jest jednym z niewielu miejsc na półkuli zachodniej, w których regularnie pojawia się księżycowa tęcza.

W pogodne noce podczas pełni (oraz w noce ją poprzedzające i po niej następujące) mgła powstająca z rozbijającej się wody tworzy tęczę księżycową, co czyni to miejsce jednym z niewielu na półkuli zachodniej, gdzie można regularnie obserwować to zjawisko.

Pogoda nam się trochę psuje i zaczyna padać deszcz, dlatego następny szlak Natural Arch trail ograniczamy do minimum podchodząc tylko do punktu widokowego. Charakterystyczny łuk z piaskowca wznosi się na wysokość około 30 metrów (100 stóp) i tworzy efektowny kształt „oka lasu”, otoczonego gęstym drzewostanem.

Kentucky zajmuje czołowe miejsce w kraju pod względem liczby łuków skalnych i może poszczycić się ich największym zagęszczeniem na wschód od rzeki Missisipi (około 3,000 udokumentowanych formacji).

Najwyższym wodospadem w Kentucky jest Yahoo Falls spadając z wysokości 34 metrów (113 stóp).

Parking, gdzie zaczyna się szlak (długość 1,1 mili EG183ft) znajduje się na końcu drogi Yahoo Falls Road (przy kempingu). Zaczynamy od punktu widokowego …..

i następnie stromymi metalowymi schodami schodzimy do dna wąwozu…..

… by następnie leśną przyjemną ścieżką dojść do wielkiego piaskowcowego nawisu skalnego, z którego sączy się niewielki wodospad.

Podchodzimy bezpośrednio pod sam wodospad, i nawet przechodzimy pod jego strugą, co pozwala podziwiać go z wyjątkowej perspektywy.

Dzień 6

Dzisiejszy dzień poświęcamy na eksplorację parku narodowego MAMMOTH CAVE.

Powstanie jaskiń rozpoczęło się około 350 milionów lat temu (w karbonie) kiedy to teren ten był pokryty płytkim, ciepłym morzem. Przez miliony lat na jego dnie gromadziły się szczątki organizmów morskich (skorupiaków, koralowców), z których wykształciły się grube pokłady bardzo podatnego na rozpuszczanie wapienia. Później, rzeki naniosły na te warstwy osady rzeczne, które przekształciły się w czapę z piaskowca i łupków. Ta twarda, górna warstwa odegrała kluczową rolę jako „parasol ochronny” – zapobiegła zawaleniu się i całkowitemu zerodowaniu jaskini od góry. Około 10-15 milionów lat temu rozpoczął się proces powstawania korytarzy. Deszczówka, wsiąkając w glebę, absorbowała dwutlenek węgla i zamieniała się w słaby kwas węglowy. Woda ta znajdowała pęknięcia i szczeliny w piaskowcowej osłonie, przedostając się głębiej do warstw wapiennych. Trafiając na wapień, kwas zaczął go powoli rozpuszczać, tworząc drobne kanaliki, które z czasem zamieniały się w gigantyczne korytarze. Podziemne strumienie szukały ujścia do głównej rzeki regionu – Green River. Gdy rzeka Green River w ciągu milionów lat powoli wcinała się głębiej w swoje koryto, obniżał się również poziom wód gruntowych. Podziemne rzeki opuszczały wyżej położone korytarze (pozostawiając je suche) i zaczynały drążyć nowe, położone niżej. Doprowadziło to do powstania aż pięciu odrębnych poziomów jaskini. Wyższe poziomy są dziś całkowicie suche, podczas gdy na najniższym z nich (ponad 100 metrów pod ziemią) wciąż płyną aktywne podziemne rzeki, takie jak Echo River. Dzięki temu procesowi Mammoth Cave stała się najdłuższym systemem jaskiniowym na świecie, którego zbadana długość wynosi obecnie ponad 685 kilometrów, a woda nieustannie drąży nowe przejścia na najniższych poziomach……

Nazwa parku odnosi się do ogromnych rozmiarów podziemnych komór i tuneli, (a nie do nazwy mamuta włochatego).

Mamy zarezerwowane dwie wycieczki (z przewodnikiem): River Styx Tour oraz Domes and Drippstone Tour.

River Styx Tour trwająca 2.5 godziny rozpoczyna się o 8.45 am. Grupa spotyka się pod Visitor Center (czynne od 8am). Po krótkiej wstępnej informacji rangerka kieruje nas do podstawionych autobusów, które dowożą nas pod wejście do jaskini. Dystans jaki mamy do pokonania pod ziemią to 2 mile (wliczając około 600 schodów). (Koszt wycieczki 20/26$/osoba, dostępna łazienka podczas wycieczki).

Dowody na eksplorację jaskiń przez rdzennych mieszkańców Ameryki pochodzą sprzed pięciu tysięcy lat, czyli dużo wcześniej przed przybyciem europejskich osadników.

Wydobywali oni minerały z korytarzy Mammoth Cave, używając muszli małży znalezionych w pobliskiej rzece Green River. Muszlami zeskrobywali miękkie, naturalnie występujące minerały ze ścian jaskini (gips i mirabilit), a następnie zbierali je do pojemników używając do oświetlania pochodni wykonanych z trzciny.

W niektórych częściach jaskini zachowały się również prehistoryczne petroglify i piktogramy, wykonane przy użyciu pigmentu z węgla drzewnego. Węgla drzewnego używali również Europejscy osadnicy penetrujący te jaskinie co możemy zobaczyć w jednej z „komnat” jaskini.

Rdzenni amerykańscy odkrywcy zbadali ponad 19 mil (około 30 km) korytarzy znajdujących się na trzech najwyższych poziomach jaskini.

Pozostawili po sobie plecione sandały z włókien roślinnych, naczynia wykonane z tykwy, tkaniny, sznur oraz ceramikę.

Znaleziska te świadczą o wysoko rozwiniętej tradycji tkackiej, która istniała na tym terenie już tysiące lat temu.

System jaskiń Mamucich jest domem dla zagrożonej krewetki jaskiniowej, której nie można znaleźć nigdzie indziej na świecie. (Palaemonias ganteri) to niewielki, zagrożony wyginięciem skorupiak, który osiąga długość nieco ponad 2,5 cm. Ma półprzezroczyste ciało i nie posiada oczu. Jest jednym z zaledwie dwóch znanych gatunków należących do rodzaju Palaemonias.

Krewetka jaskiniowa z Kentucky występuje wyłącznie w stanie Kentucky. Zaobserwowano ją jedynie w podziemnych strumieniach znajdujących się na terenie Mammoth Cave National Park oraz w jego okolicach.

Nasza druga wycieczka z przewodnikiem to Domes and Drippstone tour ( obejmująca swoim zasięgiem Frozen Niagara tour+ niewielki odcinek Grand avenue tour). Wycieczka trwa dwie godziny (110 miejsc, koszt $30-25/osoba).

Odkrycia dokonane w okolicach Mammoth Cave w połowie XIX wieku stworzyły nowe możliwości dla przedsiębiorczych grotołazów, właścicieli ziemskich i biznesmenów.

Wraz z rozwojem osad i miejscowości wokół Jaskini Mamuciej zaczęto odkrywać kolejne jaskinie, z których niektóre miały olbrzymi potencjał komercyjny.

Mniejsze jaskinie, obfitujące w stalaktyty, stalagmity i inne formy naciekowe, mogły zaoferować odwiedzającym ten region, ciekawą alternatywę dla długich podziemnych wędrówek przez ogromne, suche korytarze Mammoth Cave.

Do lat 20. XX wieku w tym regionie udostępnionych do zwiedzania było ponad 20 jaskiń. Właśnie wtedy konflikty pomiędzy ich właścicielami osiągnęły apogeum.

Prowadzenie dochodowego biznesu związanego z jaskinią było atrakcyjną propozycją dla lokalnych właścicieli ziemskich, ponieważ mogło przynosić znacznie większe zyski niż uprawa roli na kamienistych glebach okolicznych wzniesień.

Wraz z otwieraniem kolejnych jaskiń dla zwiedzających ich właściciele i zarządcy musieli szukać każdej możliwej przewagi nad konkurencją, aby utrzymać się na rynku i przetrwać w narastającej rywalizacji.

Sukces podczas „Wojen Jaskiniowych Kentucky” (Kentucky Cave Wars) często zależał od dostępności i dogodnego położenia. Jeśli jaskinia nie znajdowała się w pobliżu tras dyliżansów prowadzących do Mammoth Cave, taki biznes miał niewielkie szanse na przetrwanie. Przy drogach ustawiano znaki, a przedstawiciele poszczególnych jaskiń pojawiali się wzdłuż autostrad, próbując kierować podróżnych do jednej z wielu konkurujących ze sobą jaskiń udostępnionych do zwiedzania.

Kiedy to okazało się niewystarczające, zatrudniano specjalnych naganiaczy, nazywanych „cave cappers” — określenie to wzięło się od charakterystycznych kapeluszy, które zwykle nosili. Ich zadaniem było ustawianie się wzdłuż autostrad, przyciąganie kierowców do swoich stoisk oraz udzielanie im „oficjalnych informacji o jaskiniach”, których celem było skłonienie podróżnych do odwiedzenia jaskini, dla której pracowali.

Wojny Jaskiniowe Kentucky zyskały swoją nazwę i sławę, gdy rywalizacja osiągnęła szczyt w 1915 roku, wraz z przybyciem George’a Morrisona do regionu. W ciągu zaledwie sześciu lat od przybycia George nielegalnie uzyskał dostęp do Mammoth Cave, ustalił położenie najbardziej odległych korytarzy jaskini względem powierzchni, zdobył prawa do terenów wzdłuż Cave City Road, a następnie wysadził w skale nowe przejście, które nazwał „Nowe Wejście do Mammoth Cave”.

Wydawało się, że niemal z dnia na dzień Morrison stał się najbardziej odnoszącym sukcesy przedsiębiorcą w branży jaskiniowej w całym regionie. Jego podziemne imperium nadal się rozwijało — do swojej pięknej części Mammoth Cave dodał hotel oraz kolejne wejścia do jaskini.

W końcu w sądzie wybuchła walka o prawo Morrisona do używania nazwy „Mammoth Cave”, co w 1941 roku ostatecznie doprowadziło do utworzenia Parku Narodowego.

Pomimo szkód, jakie rywalizacja wyrządziła ludziom i zasobom naturalnym, konkurencja i konflikty skłoniły mieszkańców regionu do aktywnego eksplorowania tego obszaru przez niemal sto lat. Dokonane przez nich odkrycia przyczyniły się do lepszego poznania zasobów znajdujących się obecnie w Parku Narodowym Jaskini Mamuciej oraz wpłynęły na wyznaczenie tras turystycznych, które do dziś są pokazywane tysiącom odwiedzających każdego roku.

Po tak ekscytujących podziemnych wycieczkach udajemy się jeszcze na największą w Kentucky stację benzynową Buc-ee’s, oferującą podróżnym 120 stanowisk do tankowania paliwa, olbrzymią myjnię (długość do przejechania około 75 metrów & czas przejazdu około 5 minut) oraz jeden z największych w Stanach „convenience store” (powierzchnia ponad 5 tysięcy m2), w którym największą atrakcją są przekąski typy suszona wołowina (beef jerky) (14 smaków) i przesłodzony popcorn o wdzięcznej nazwie „Beaver Nuggets”.

Sieć tych sklepów pochodzących z Texasu znajduje się na światowej liście rekordów Guinnessa pod względem najdłuższej myjni i największego sklepu znajdującego się na stacji benzynowej.

Dzień 7

Dzień powrotu, a więc wyjeżdżamy o świcie by móc jeszcze złapać po drodze kilka atrakcji.

Zaczynamy od Kentucky Stonehenge (201 Lynn Ave, Munfordville) – repliki słynnego angielskiego zabytku, wzniesionej z lokalnych piaskowców przez byłego burmistrza miasteczka Chestera Fryera.

Następnie przejeżdżamy przez zabytkowe centrum Elizabeth – słynącego przede wszystkim z bogatej historii związanej z wojną secesyjną, oraz hollywoodzkiego filmu z 2005 roku, który nosi nazwę tego miasta.

I ostatnia na dziś atrakcja – Bernheim Forest and Arboretum (2075 Clermont Road, Clermont, czynne7 am – 7 pm). Park został utworzony w 1929 roku przez niemieckiego imigranta i potentata handlu whisky, Isaaca W. Bernheima, który kupił zniszczoną przez przemysł ziemię, aby podarować ją mieszkańcom Kentucky jako darmowe miejsce spotkań z naturą. Arboretum mieści kolekcję ponad 8 tysięcy drzew i krzewów, w tym jedną z najważniejszych na świecie państwowych kolekcji magnolii oraz klonów. W 2019 roku, z okazji 90-lecia parku, duński artysta Thomas Dambo stworzył tam słynną wystawę „Forest Giants in a Giant Forest”, używając wyłącznie drewna z odzysku, palet i powalonych drzew.

Little Nis Ten uroczy troll siedzi nad brzegiem stawu zachwycając się własnym odbiciem w lustrze wody…..

Największa z całej trójki, potężna mama-troll, siedzi oparta o drzewa i „odpoczywa” w gęstwinie leśnej….

Little Elina Rzeźba przedstawia ciężarną matkę-trolla,

…..która odpoczywa na ziemi, a z kamyków i piasku układa na trawie wielki kształt smoka, co symbolizuje ciągłość życia i kreatywność natury….

Po tym szybkim spacerze po wspaniałym arboretum zaczynamy powoli „zbierać się” do domu…

No to do widzenia Kentucky 🙂

Skomentuj

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑