Wspaniałe wydarzenie dla każdego podróżującego po Chicago i okolicach (oczywiście jako punkt typu „must see” do włączenia do roadtrip’owej wycieczki). Ale nie tylko tutaj można przenieść się w czasie do epoki władania królowej Elżbiety I, króla Henryka VIII czy Vikingów….. W wielu miejscach w USA festiwal renesansowy odbywa się w różnym okresie czasu w ciągu roku – poczynając od stycznia na Florydzie, a skończywszy na późnojesiennych uroczystościach w stanach Teksas, Kalifornia, Arizona, Washington, Oregon, Michigan, Colorado, Utah, South Dakota, Nevada, New York, New Jersey, Tennessee, Maryland………. Wystarczy sprawdzić interesujące nas miejsce na głównej stronie festiwalu http://renfair.com/ i włączyć ten punkt jako obowiązkowy do naszego zwiedzania.

W okolicy miasteczka Bristol (w stanie Wisconsin) festiwal odbywa się corocznie w terminie od Dnia Niepodległości (4 lipiec) do Święta Pracy (Labor Day) (pierwszy poniedziałek września).
Głównym tematem każdego weekendu jest zawsze coś innego – „Monster and Magic”, “Steampunk Invasion”, “Heroses and Villains” to tylko niektóre z tych najbardziej ciekawych.
Przekraczając bramę miasta wkraczamy do XVI wieku, w którym to Królowa Elżbieta I odwiedza Bristol, a wszyscy jego mieszkańcy są z tego powodu przeszczęśliwi, bawią się, tańczą i piknikują.

Wspaniałe jest również to, że większość odwiedzajacych jest poprzebierana w często własnoręcznie wykonane kostiumy, co dodaje dodatkowego smaczku temu wydarzeniu.


Przy wejściu do miasteczka dostajemy mapę i rozkład pokazów. Moje ulubione i zawsze odwiedzane w pierwszej kolejności to walki rycerskie „Tournament Joust”,



pokaz akrobatów z „Barely Balanced”,



pełne śmiechu widowisko „Washing well wenches”…..


i sokolnicy „Royal Falconers”.



Na małych scenach odbywają się co chwilę występy komików, połykaczy mieczy, zespołów muzycznych grających najczęściej muzykę irlandzką czy szkocką, przedstawienia dla dzieci.

Możemy postrzelać z kuszy czy łuku, porzucać pomidorami w pyskatego wariata zakutego w dyby, powspinać się po ścianie zamku, ale te atrakcje są już dodatkowo płatne i przeznaczone są przede wszystkim dla młodszych uczestników, (rodzice powinni zabrać ze sobą baaaaaardzo dużo gotówki….).
Ciekawe są tu również przekąski które możemy sobie zaserwować, gdzy zacznie burczeć nam w brzuchach. Sprzedawane są tu ogórki kiszone, obwarzanki, całe udka indyka, grzyby z czosnkiem, prażone orzechy, piwo korzenne (zwykłe też oczywiście😊), pieczone ziemniaki, a nawet „polish sausage” z zapiekaną kiszoną kapustą i zasmażaną cebulą.

Na pamiątkę można sobie zakupić drewniany kufel, zbroję czy prawdziwą szablę rycerską, a żonie sprezentować suknię jaką nosiły kiedyś damy dworu, czy ręcznie wykonaną biżuterię.



Są tu też wyrabiane tradycyjnymi metodami świeczki, mydła, kapelusze, bębny…. W zasadzie można by tu wydać całą miesięczną wypłatę i wzbogacić się o unikatową kolekcję wystrajając siebie, przyjaciół czy wnętrze domu.
Wędrując przez miasteczko możemy też podpatrzeć pracę kowala czy garncarza, artysty robiącego biżuterię czy wydmuchującego szklane dzbanki.

A jeżeli jesteśmy bardzo odważni możemy skorzystać z wariackiego pokazu „The Mud Show” i liczyć na łut szczęścia, że nie zostaniemy wyciągnięci z widowni jako ochotnicy i wysmarowani błotem od stóp do głów.

Na sam koniec odbywa się hipnotyzujący taniec „Drum Jam” przy akompaniamencie bębnów, w którym pomiędzy dziwnymi postaciami przypominającymi te przybyłe z piekła, a rusałkami i wiedźmami tańczą odwiedzający festiwal ludzie.








O godzinie 7 wieczorem wszyscy wychodzą za bramy miasta i odbywa się krótkie pożegnanie z przemową królowej Elżbiety, dziękującej podwładnym za wspaniale spędzony dzień.



Cena biletu dla osoby dorosłej to $25.95, dla dzieci w wieku 5-12 lat – $11.50, a dzieci poniżej 4 roku wchodzą za darmo. Warto skorzystać z licznych ofert i kuponów przedsprzedażowych na stronie http://renfair.com/bristol/
I jeszcze kilka fotek na zachętę:)






Dodaj komentarz